Nisza zamiast dużego kapitału — jak Zdrowie w firmie zbudowało biznes na opiece medycznej dla MŚP

Krzysztof Banaszewski i Tomasz Farny z „ZDROWIE w FIRMIE” pomagają firmom wybrać pakiet medyczny. Obsługują blisko 600 podmiotów, a 87 procent klientów zostaje z nimi na lata.

Krzysztof Banaszewski i Tomasz Farny prowadzą spółkę „ZDROWIE w FIRMIE”. Pomagają firmom porównać, wybrać i wdrożyć pakiet medyczny dla pracowników, a potem prowadzą całą obsługę. Obsługują blisko 600 podmiotów — od trzyosobowych firm po marki takie jak Caterpillar, Intermarché, Bricomarché, Lexus Kraków czy Toyota Romanowski.

Krzysztof Banaszewski i Tomasz Farny na okładce wywiadu wideo BNI Polska
Krzysztof Banaszewski i Tomasz FarnyOkładka wywiadu wideo z pierwotnej publikacji tej historii na stronie BNI Polska.

W rozmowie opowiadają, jak zbudować firmę na niszy bez dużego kapitału i dlaczego rekomendacje zastąpiły im zimne telefony.

Na czym polega nisza

Kiedy zaczynali w 2014 roku, opieka medyczna dla pracowników nie była tak powszechna jak dziś. Oferty można było dostać bezpośrednio od korporacji medycznych albo od agentów ubezpieczeniowych, ale nikt nie zbierał ich w jednym miejscu i nie porównywał dla klienta. Sektor małych i średnich firm okazał się luką, którą dało się wypełnić.

Klient dostaje wszystkie oferty w formie tabeli: ceny dla pracownika i dla członków rodzin, zakresy świadczeń, dostępność placówek w danej lokalizacji. Nie musi umawiać się osobno z przedstawicielem każdej firmy medycznej.

Efekt widać w jednej liczbie, którą podaje Tomasz: z perspektywy sześciu lat zostaje z nimi 87 procent klientów. Blisko dziewięciu na dziesięciu — nie zawsze u tego samego dostawcy medycznego, ale zawsze przez tę samą firmę.

Co daje pakiet medyczny małej firmie

Średnie zatrudnienie w obsługiwanych firmach to kilkanaście do dwudziestu kilku osób. Pakiety zaczynają się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie za pracownika i w wielu przypadkach gwarantują dostęp do specjalisty w ciągu 3, 5 albo 7 dni.

  • krótszy czas oczekiwania na wizytę, więc krótsza absencja pracownika,
  • profilaktyka — przeglądy zdrowotne i szczepienia, a nie tylko leczenie,
  • argument rekrutacyjny i stabilizujący zatrudnienie w małym zespole,
  • cały proces od zapytania do wdrożenia zamknięty w kilku dniach roboczych.

Get big, get niche or get out

Powiedzenie, które przekazał im mentor, brzmiało: „Get big, get niche or get out”. Wybrali „get niche”. Nie mieli zresztą wielkiego wyboru — startowali, jak to opisują, z ujemnym kapitałem zakładowym po nieudanych wcześniejszych biznesach.

Zaczęli od jednej umowy z jednym ubezpieczycielem. Kiedy pojawiły się pierwsze wyniki, kolejne umowy podpisywało się łatwiej.

W pierwszym roku klienci zapłacili za opiekę medyczną łącznie milion złotych. Dziś, jak mówi Krzysztof, za ich pośrednictwem do firm medycznych trafia około 12 milionów złotych rocznie, a sam przyrost nowego klienta między 2018 a 2019 rokiem wyniósł blisko 5 milionów.

Osiem lat rekomendacji

Pierwsze kroki Tomasza w BNI to 2012 rok i Grupa BNI Victoria.

Pierwszy klient biznesowy nowej firmy — marzec 2014 — przyszedł właśnie z rekomendacji. Współpracuje z nimi do dziś. Za najważniejsze dla rozwoju uznają lata 2015–2016.

Krzysztof dołączył do Grupy BNI Kings mniej więcej wtedy, gdy ruszali z obsługą klienta biznesowego. W pierwszym roku, najdalej w półtora roku, zawarli około 40 umów z rekomendacji BNI. Ponieważ większość tych klientów została z nimi na lata, mówią dziś o kilkuset tysiącach złotych.

Próbowali kiedyś inaczej — zatrudnili firmę zewnętrzną do zimnych telefonów. Zapytań przyszło mnóstwo, umów nie było. Klient nie ufał takiemu kontaktowi — wycofali się.

Przy rekomendacji leadów jest mniej, ale konwersja jest wysoka, a handlowcy nie tracą czasu na kontakty, które i tak się nie zrealizują.

Rada dla tych, którzy chcą więcej z rekomendacji

I druga zasada, z której wzięła się nazwa całej rozmowy: standard obsługi ma być taki sam niezależnie od wielkości klienta. Dwie osoby czy dwieście — nigdy nie wiadomo, kiedy dwuosobowa firma poleci nas swojemu klientowi, który jest dużym graczem na rynku.

O tym, jak taka konsekwencja wygląda po latach w innej branży, opowiada rozmowa z Katarzyną Ludwikowską-Cyganek z Biura Rachunkowego „Zysk”, której klienci obracają dziś ponad pół miliarda złotych.

Więcej z tematu

Trzy teksty najbliższe temu, który masz przed sobą — z tego samego działu, a gdy dział jest krótki, najnowsze z magazynu.

Zobacz to w praktyce

Wszystko, o czym tu piszemy, dzieje się co tydzień przy stołach Grup BNI. Trzy strony, od których warto zacząć.

  • Uśmiechnięta przedsiębiorczyni z czerwoną teczką BNI idzie przez biuro

    Spotkanie Grupy

    Przyjdź jako Gość na spotkanie Grupy w swojej okolicy i posłuchaj, jak Członkowie przekazują sobie rekomendacje — bez zobowiązań.

    Odwiedź Grupę
  • Przedsiębiorca i przedsiębiorczyni z czerwoną teczką BNI idą, rozmawiając

    Zostań Członkiem

    Dla kogo jest członkostwo, na czym polega BNI, jak wygląda spotkanie Grupy i czy zadziała w Twojej branży.

    Co daje członkostwo
  • Dłonie na laptopie z platformą BNI Academy, obok czerwona teczka

    Wiedza w BNI

    Cały system edukacji BNI w jednej zakładce — od platformy BNI Academy po warsztaty, szkolenia i materiały wideo.

    Jak uczymy w BNI