| Blog Ivana Misnera |
|
|
|
Posted September 17th, 2007
Link do angielskiej wersji blogu: http://networking.entrepreneur.com 09.06.2011 06.06.2011 02.06.2011 30.05.2011 26.05.2011 23.05.2011 19.05.2011 16.05.2011 12.05.2011 09.05.2011 05.05.2011 02.05.2011 28.04.2011 25.04.2011 21.04.2011 18.04.2011 14.04.2011 11.04.2011 07.04.2011 04.04.2011 31.03.2011 28.03.2011 23.03.2011 Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tej niesamowitej okazji, posłuchajcie darmowego nagrania naszej rozmowy. Dowiecie się z niego, jak: 21.03.2011 17.03.2011 14.03.2011 10.03.2011 07.03.2011 04.03.2011 28.02.2011 24.02.2011 21.02.2011 17.02.2011 14.02.2011 11.02.2011 09.02.2011 03.02.2011 31.01.2011 27.01.2011 24.01.2011 20.01.2011 17.01.2011 13.01.2011
10.01.2011 Styczniowy raport Indeksu Biznesowego BNI (stworzony w oparciu o dane z czwartego kwartału 2010) jest pierwszą publikacją na stronie http://www.bnibusinessindex.com/ 08.01.2011 06.01.2011 03.01.2011 27.12.2010 20.12.2010 16.12.2010 13.12.2010 09.12.2010 06.12.2010 02.12.2010 29.11.2010 24.11.2010 22.11.2010 18.11.2010 15.11.2010 11.11.2010 08.11.2010 04.11.2010 01.11.2010 28.10.2010 25.10.2010 21.10.2010 18.10.2010 14.10.2010 11.10.2010 07.10.2010 04.10.2010 30.09.2010 27.09.2010 23.09.2010 20.09.2010 16.09.2010 13.09.2010
09.09.2010 06.09.2010 02.09.2010 23.08.2010 ść z tej relacji?” Jeśli zaczniecie robić interesy, pamiętając o zasadzie Dający Dostają, ta prawidłowość z pewnością się zmieni. 19.08.2010 16.08.2010 12.08.2010 09.08.2010 05.08.2010 02.08.2010 29.07.2010 26.07.2010 22.07.2010 Więcej informacji o Camp Jabulani znajdziecie na stronie www.campjabulani.com 19.07.2010 15.07.2010
12.07.2010 08.07.2010 05.07.2010 01.07.2010 28.06.2010 24.06.2010 21.06.2010 17.06.2010 14.06.2010 10.06.2010 07.06.2010 03.06.2010 01.06.2010 27.05.2010 24.05.2010 21.05.2010 20.05.2010 17.04.2010 13.05.2010 09.05.2010 06.05.2010 03.05.2010 29.04.2010 26.04.2010 22.04.2010 19.04.2010 15.04.2010 12.04.2010 08.04.2010 05.04.2010 01.04.2010 Zajmij się swoją siecią kontaktów. Nadal spędzasz czas ze swoją paczką z liceum? To znaczne ryzyko, zwłaszcza jeśli wiele z tych osób także nie ma pracy. Poznaj ludzi, którzy nie pracują na podobnych stanowiskach, co ty, lecz wyżej. Jak nakłonić ich, by poświęcili ci swój czas? Poproś o ich cenne rady dotyczące kariery... a następnie dobrze je zapamiętaj. 31.03.2010 29.03.2010 7. Organizacja spotkania. Gdy nasze źródło rekomendacji organizuje spotkanie, wychodzi poza obszar promocji, biorąc na siebie odpowiedzialność ustalenia szczegółów kontaktu między nami, a potencjalnym klientem. Z punktu widzenia rekomendacji to duże osiągnięcie. 25.03.2010 22.03.2010 18.03.2010 16.03.2010 15.03.2010 11.03.2010 25.02.2010 22.02.2010 18.02.2010 15.02.2010 11.02.2010 08.02.2010 04.02.2010 01.02.2010 28.01.2010 25.01.2010 21.01.2010 18.01.2010 14.01.2010 11.01.2010 07.01.2010 04.01.2010 28.12.2009 21.12.2009 17.12.2009 14.12.2009 08.12.2009 07.12.2009 03.12.2009 30.11.2009 23.11.2009 19.11.2009 16.11.2009 12.11.2009 09.11.2009 05.11.2009 02.11.2009 29.10.2009 26.10.2009 22.10.2009 19.10.2009 15.10.2009 12.10.2009 08.10.2009 05.10.2009 01.10.2009 28.09.2009 24.09.2009 21.09.2009 17.09.2009 14.09.2009 10.09.2009 08.09.2009 03.09.2009 31.08.2009 27.08.2009 Najważniejszym celem Julie było śpiewanie na statkach wycieczkowych, zaczęła więc dowiadywać się więcej swoich potencjalnych klientów (firmy organizujące rejsy), ćwiczyć swoją prezentację (nagrała kasetę demo, do której dołączała najbardziej profesjonalne zdjęcia, na jakie mogła sobie pozwolić, oraz list motywacyjny, opisujący jej doświadczenie zawodowe, wykształcenie oraz pasję, z jaką dążyła do celu), wykorzystała swój entuzjazm jako najlepsze narzędzie sprzedaży (zainwestowała wszystkie swoje pieniądze i całą pasję w 12 pakietów demonstracyjnych, rozesłanych do rozmaitych linii wycieczkowych w Miami) i wykazała się wytrwałością w dążeniu do celu. Nic dziwnego, że osiągnęła swój cel, a teraz osiąga kolejne. 24.08.2009 20.08.2009 17.08.2009 13.08.2009 10.08.2009 06.08.2009 03.08.2009 30.07.2009 27.07.2009 20.07.2009 16.07.2009 09.07.2009 06.07.2009 29.06.2009 25.06.2009 22.06.2009 15.06.2009 11.06.2009 08.06.2009 04.06.2009 01.06.2009 28.05.2009 26.05.2009 21.05.2009 18.05.2009 14.05.2009 11.05.2009 07.05.2009 04.05.2009 30.04.2009 27.04.2009 23.04.2009 20.04.2009 16.04.2009 09.04.2009 06.04.2009 02.04.2009 30.03.2009 Drogi/a ______: Zwróćcie uwagę, że w liście tym mowa jest tylko o branżach – brak tu nazwisk i numerów telefonu. Chodziło mi o to, by moi klienci kontaktowali się ze mną, abym to ja łączył ich z odpowiednim specjalistą. W ten sposób budowałem relacje biznesowe stając się łącznikiem. Doszło do tego, że gdy ktoś pytał któregoś z moich klientów, czy zna specjalistę z danej branży, bardzo często odsyłany był właśnie do mnie. 23.03.2009 19.03.2009 16.03.2009 12.03.2009 11.03.2009 09.03.2009 05.03.2009 02.03.2009 24.02.2009 Chciałbym jeszcze raz podziękować Melindzie. Możecie odwiedzić jej stronę: HomeLoansAlbuquerque.com 19.02.2009 16.02.2009 12.02.2009 09.02.2009 05.02.2009 02.02.2009 29.01.2009 27.01.2009 26.01.2009 22.01,2009 19.01.2009 15.01.2009 12.01.2009 8.01.2009 5.01.2009 26.12.2008 22.12.2008 24.11.2008 20.11.2008 17.11.2008 10.11.2008 06.11.2008 03.11.2008 30.10.2008 27.10.2008 20.10.2008 16.10.2008 13.10.2008 09.10.2008 06.10.2008 02.10.2008 29.09.2008 26.09.2008 22.09.2008 17.09.2008 15.09.2008 11.09.2008 08.09.2008 02.09.2008 04.09.2008 26.08.2008 18.08.2008 14.08.2008 11.08.2008 07.08.2008 04.08.2008 Emitowane programy zawierają informacje i rady czołowych ekspertów z dziedziny networkingu społecznego, tworzeniu marki pracodawców, zwiększaniu zysków, marketingu przez e-mail. Każdy internauta ma do nich dostęp z dowolnego miejsca na świecie i o dowolnej porze. Aby dowiedzieć się więcej na temat YourBusinessChannel zapraszam na http://www.yourbusinesschannel.com/Expert/BNI 30.07.2008 28.07.2008 24.07.2008 20.07.2008 17.07.2008 14.07.2008 11.07.2008 09.07.2008 07.07.2008 03.07.2008 30.06.2008 19.06.2008 16.06.2008 12.06.2008 19.06.2008 5.06.2008 31.05.2008 26.05.2008 22.05.2008 19.05.2008 14.05.2008 05.05.2008 30.04.2008 28.04.2008 24.04.2008
Strategia spalonej ziemi nie przynosi efektów w networkingu, ponieważ budowanie biznesu przy użyciu marketingu osobistego polega na kultywowaniu więzi z ludźmi, którzy Cię znają i ufają Ci. Ludzie robią interesy z osobami, którym mogą wierzyć. 06,03,2008 28.02.2008 25.02.2008 19.02.2008 14.02.2008 11.02.2008 W zeszłym roku w obchodach wzięły tysiące ludzi z całego świata, tym razem będzie ich na pewno o wiele więcej. Na całym świecie odbędą się setki dużych i tysiące małych eventów i spotkań networkingowych w celu uczczenia MTN. Celem Międzynarodowego Tygodnia Networkingu jest docenienie kluczowej roli, jaką pełni networking w rozwoju światowego biznesu. Chodzi o pokazanie networkingu światu, jednak nie typowego networkingu, a czegoś, co ja nazywam „networkingiem relacji”, czyli podejścia do biznesu, bazującego na budowaniu efektywnych, długofalowych relacji z ludźmi poprzez networking. W obchodach MTN weźmie udział kilka organizacji rządowych (łącznie z przemówieniami gubernatorów stanów Nevada i Maryland, wspólnym oświadczeniem Zgromadzenia i Senatu Stanu Kalifornia oraz władz okręgu Los Angeles). Jeśli należysz do jakiejkolwiek grupy networkingowej, ogłoś w niej, że trwa Międzynarodowy Tydzień Networkingu. Poniżej znajduje się link do ośmiominutowego filmu opowiadającego o MTN 2008. Podziel się nim z innymi, pokaż go na swoich spotkaniach networkingowych podczas trwania Tygodnia. http://www.internationalnetworkingweek.pl/film.html Więcej informacji na stronie http://www.internationalnetworkingweek.pl/ A co Ty planujesz, by uczcić Międzynarodowy Tydzień Networkingu? 27.01.2008 The Speed of Trust Spędzam ten tydzień w Cancun, uczestnicząc w Transformational Leader Council (siatka trenerów i profesjonalistów transformacji biznesowych, założona przez Jacka Canfielda w 2004). Dało mi to kolejną okazję na wysłuchanie, jak mój przyjaciel, Stephen M.R. Covey, opowiada o swojej książce, The Speed of Trust. Przypomniało mi to, jak bardzo uwielbiam tą książkę i dlaczego jest ona tak ważna dla networkingu. Podczas swojej prezentacji Stephen opowiedział jak Warren Buffet kupił od Wal-Mart firmę w ciągu jednego spotkania trwającego dwie godziny. Obie strony uścisnęły sobie dłonie i 29 dni później Wal-Mart miał już na koncie pieniądze. W swoim corocznym raporcie Buffet napisał: „Nie stosowaliśmy żadnych środków ostrożności. Wiedzieliśmy, że Wal-Mart zrobi to, co obiecał. I tak się stało”. W dobie długich negocjacji biznesowych i olbrzymich kosztów prawniczych, ta transakcja dokonała się ekspresowo, ponieważ obie strony miały do siebie duże zaufanie. Zaowocowało to zakończeniem transakcji w niecały miesiąc, z oszczędnościami rzędu milionów dolarów. Zaufanie jest najsilniejszą formą motywacji. Covey omówił „trzy kluczowe idee” poruszania się z prędkością zaufania: 1.Istnieje niepodważalne uzasadnienie biznesowe dla zaufania. Ma ono wpływ na koszty. Przynosi ono korzyści ekonomiczne. Duże zaufanie oznacza zysk, niskie – pewnego rodzaju podatek. Kiedy spada zaufanie, wraz z nim spada prędkość. Gdy zaufanie rośnie, prędkość rośnie wraz z nim, a koszty spadają. To właśnie zysk – zysk z zaufania. Zaufanie jest czynnikiem ilościowym i jakościowym. Nie ma prędkości większej niż prędkość zaufania. 2.W obecnej globalnej gospodarce zdolność wzbudzania zaufania jest kluczowa dla każdej organizacji. Jesteśmy niezależni. W zatłoczonym świecie, to zaufanie pozwala nam przebić się przez natłok konkurencji. Jest wzmocnieniem skuteczności. Jeśli ludzie Ci ufają, wszystko co robisz jest wspomagane przez to zaufanie. 3.Zaufanie to umiejętność. Jest to coś, co tworzymy i coś, w czym możemy się szkolić. Wszystko zaczyna się od zaufania do własnej osoby i wiarygodności. Czy zachowujemy się w sposób wzbudzający zaufanie? Czy dotrzymujemy zobowiązań i czy jesteśmy szczerzy? Jednym z najlepszych sposobów na otrzymanie zaufania jest zaufanie drugiej osobie. Jeśli zaufanie jest obustronne, działa jeszcze szybciej. Covey zakończył swoją prezentację następującym pytaniem: „Czy ludzie, z którymi pracujesz, a którym możesz zaufać, są ludźmi, dla których jesteś ważny?” Najważniejsze jest słuchanie głosu własnego sumienia. Rozwijaj relacje i buduj zaufanie. Uwielbiam książkę Covey’a i polecam ją każdemu, kto chce budować i ulepszać swoją siatkę kontaktów. 24.01.2008 21.01.2008 17-01-2008 Networking internetowy i osobisty będą nadal kwitnąć. Jestem gorącym zwolennikiem internetowych portali networkingowych takich jak Ecademy.com i inne. Sądzę, że będą one kontynuowały swój rozwój, odnosiły sukcesy i pomagały kolejnym członkom. Nie uważam ich jednak za jedyną przyszłość marketingu biznesowego i networkingu. Są kolejnym świetnym narzędziem służącym do nawiązywania kontaktów z innymi (szczególnie poza własnym regionem geograficznym). 13.01.2008 02.01.2008
Znalezienie właściwego partnera rekomendacyjnego
Victoria Trafton, partner w Referral Institute i szefowa franczyzy w Arizonie, podzieliła się ze mną kilkoma pomysłami, które chciałbym tu omówić. Powiedziała mi ostatnio, że z jej doświadczenia wynika, że znalezienie właściwych partnerów rekomendacyjnych jest kluczowe w osiągnięciu zadowalającej liczby rekomendacji. Wszyscy mamy ludzi, których lubimy i którym chcemy pomóc, ale dawanie im rekomendacji może nastręczać trudności.
Jak więc wygląda właściwy partner rekomendacyjny? Victoria uważa, że warunkiem udanego partnerstwa rekomendacyjnego jest czerpanie z niego wzajemnych korzyści oraz łatwość jego utrzymania. Obie strony mogą w prosty sposób tworzyć wzajemne rekomendacje podczas rozwoju własnego biznesu. Jeśli wymaga to dodatkowych wysiłków, lub wyjścia poza ich normalne działania biznesowe, przedsiębiorcy nie mogą sobie pozwolić na coś tak czasochłonnego.
W jaki sposób możesz znaleźć właściwego partnera bez marnowania mnóstwa czasu?
Po pierwsze, znajdź osobę, która spełnia warunki bycia mocnym źródłem rekomendacji:
Lista jest dość długa, lecz jeśli spełnicie te wymagania, istnieje spora szansa na świetne partnerstwo rekomendacyjne. Oczywiście, potrzeba jeszcze wzajemnego szkolenia. Obie strony potrzebują wiedzy o sobie nawzajem i swoich systemach rekomendacji. Jeśli taka relacja funkcjonuje właściwie, każda ze stron wie, kiedy otrzyma rekomendacje, jak wielu może oczekiwać i w jaki sposób będą one przekazane.
Kiedy już znajdziesz właściwego kandydata na partnera rekomendacyjnego powinieneś nauczyć się, jak tworzyć rekomendacje w sposób świadomy, a nie wystawiać je okazjonalnie. Victoria poleca moją książkę, Business by Referral, napisaną wspólnie z Robertem Davisem. Zaleca też obu stronom układu wspólne uczestnictwo w szkoleniach.
Victoria powiedziała, że jednym z powodów, dla których cieszy się z bycia częścią the Referral Institute jest fakt, że programy RI zapewniają szkolenia i struktury pozwalające ludziom tworzyć produktywne relacje rekomendacyjne. Jej dokładne słowa brzmiały następująco: „Gdy połączysz kształcenie z dobrymi ludźmi i dobrymi intencjami, dzieją się wspaniałe rzeczy.”
20.12.2007
Film „The time is now” Mam zaszczyt zakomunikować Państwu, że będzie można mnie zobaczyć w produkowanym obecnie filmie „The time is now”. Opowiadam tam o tym, że współpraca poprzez networking jest potężnym sposobem na prowadzenie biznesu. Film zawiera osobiste rozmowy z Billem Gatesem, Jackiem Welchem, Tonym Robbinsem, Johnem Gray’em i Jackiem Canfieldem, oraz wieloma innymi ludźmi. Za produkcję tego przełomowego filmu odpowiada organizacja charytatywna Leaders in the New Civilization, w skrócie LINC. Ma mieć on zarówno wartość edukacyjną, jak i rozrywkową. Ukazuje bardzo pozytywny, futurystyczny obraz tego, co jest możliwe przy wykorzystaniu najbardziej zaawansowanych zasobów, inteligencji, dbania o środowisko i nowinek technicznych. Ukazuje jakie nasze rozwiązania techniczne będą najlepsze dla przyszłych pokoleń. Poprzez te nadzwyczajne rozmowy, międzynarodowi liderzy odsłaniają swoje najlepsze pomysły, swoją głęboką filozofię życiową i mądrość, swój klucz do sukcesu i najbardziej skuteczne codzienne działania, wraz z potężnymi rozwiązaniami globalnych problemów, które mogą zmienić nasze życie, rodziny, firmy, społeczeństwa i świat. Jeśli chcielibyście obejrzeć trailer tego filmu zapraszam na www.thetimeisnow.tv . Mnie można zobaczyć pod koniec części „Collaboration”. Miłego oglądania! 14.12.2007 Marketing rekomendacji – Tego nie da się zrobić samemu! Na Międzynarodowej Konferencji Dyrektorów BNI w San Diego, kilka tygodni temu, rozmawiałem z Dawn Lyons, jedną ze Starszych Trenerek Referral Institute, o problemach, z jakimi wielu ludzi musi zmierzyć się na polu marketingu rekomendacji. Wymienialiśmy nasze poglądy na najróżniejsze tematy dotyczące tegoż marketingu, takie jak poziomy jakości, brak konsekwencji, słabe źródła rekomendacji i niepewność, którą czuje wielu ludzi. I wtedy właśnie Dawn powiedziała mi, że zaczęła używać nowego hasła podczas nauczania o rekomendacjach. Brzmi ono: „Marketing rekomendacji – tego nie da się robić samemu!”. Pomyślałem – wow, to całkiem proste zdanie, a jednak zawiera tyle prawdy, że robi duże wrażenie. Oboje z Dawn jako przedsiębiorcy, wiemy doskonale, jak bardzo większość z prowadzących własny biznes skupia się, by mieć wszystko pod kontrolą. Lubimy załatwiać nasze sprawy sami i zwykle raczej wyjdziemy z domu i sprawimy, by coś się stało, niż będziemy czekać aż stanie się samo. Niestety, takie nastawienie nie współgra dobrze z marketingiem rekomendacji, a to z powodu ważnej teorii, której Dawn postanowiła nauczyć ludzi. Zadaje ona retoryczne pytanie: „Skąd pochodzą rekomendacje? Od innych ludzi!”. Tej prawdy nie da się zakwestionować. I dlatego właśnie nowe hasło Dawn ma tak wielką siłę – rekomendacje pochodzą od ludzi, którzy ufają nam na tyle, by nas komuś polecić, i którzy znaleźli kogoś potrzebującego naszych usług. Ktoś skupiony na sobie nigdy nie będzie generował rekomendacji. Dawn ujęła to następująco: „Sugerowanie, że my, pojedynczy ludzie, możemy sami tworzyć rekomendacji dla naszej firmy jest niedorzecznie – Tego nie da się zrobić samemu!” Inni ludzie stanowią kluczowy czynnik w prowadzeniu biznesu opartego na rekomendacjach. Dawn opisała to szerzej w swoim artykule w którym wyjaśnia doskonale skąd biorą się rekomendacje i pokazuje konkretne miejsca, w które można udać się by zwiększyć ich ilość. Jeśli usiłujesz sam generować sam swoje rekomendacje, przejrzyj ten artykuł i przestań marnować czas i siły. Pamiętaj, posiadanie przedsiębiorczej osobowości i zdolności do rozkręcenia biznesu przy pomocy własnej pracy to jedne z Twoich największych zalet. Jednak w przypadku marketingu rekomendacji - Tego nie da się zrobić samemu! 10.12.2007 Przygotowanie gruntu pod skuteczny program marketingu szeptanego Podczas rozmowy, jaką w zeszłym tygodniu odbyłem, jedna z dyrektorów lokalnych BNI w Michigan, Leslie Fiorenzo, dokonała ciekawego porównania między operą a nauką używania marketingu szeptanego w biznesie. Powiedziała, że najlepszym sposobem na doświadczenie opery jest obejrzenie jej na żywo, a najlepszym sposobem na skuteczny marketing szeptany jest wprowadzenie w życie konkretnego planu. W obu przypadkach człowiek nieobeznany z tematem może nie wiedzieć, od czego zacząć. Zaczęliśmy rozmawiać o systemach powiększania biznesu poprzez rekomendacje i doszliśmy do wniosku, że podobnie jak w operze – jeśli nie masz doświadczenia w tego rodzaju marketingu błędem byłoby wskakiwanie w sam środek akcji bez przygotowania. Dla procesu marketingowo-rekomendacyjnego celem jest skłonienie ludzi, by wystawiali Ci rekomendacje. Żeby tak się stało, muszą oni dokładnie wiedzieć czym się zajmujesz – jakie produkty i usługi wytwarzasz lub dostarczasz, jakie są warunki sprzedaży, jaka jest jakość Twoich produktów, i na czym polega Twoja przewaga nad konkurencją. Musisz przekazać te informacje swoim źródłom rekomendacji. A by zrobić to efektywnie powinieneś sam wiedzieć te wszystkie rzeczy. Zanim zaplanujesz swoją kampanię rekomendacyjną, zastanów się, w jakim konkretnym położeniu znajduje się Twoje przedsiębiorstwo. Leslie zauważyła, że gdy ludzie poznają i studiują operę, zaczynają od klasycznych dzieł takich kompozytorów, takich jak Giuseppe Verdi i Giacomo Puccini, a dopiero później przechodzą do oper bardziej skomplikowanych, na przykład Richarda Wagnera. Na tej samej zasadzie, gdy używasz marketingu szeptanego by rozwijać swoją firmę, zaczynasz od ustalenia pewnych spraw, nim spotkasz się z ludźmi ze swojej sieci. Zaczynasz od przygotowania odpowiedzi na kilka podstawowych pytań o sobie i Twojej firmie:
1.Dlaczego zajmujesz się konkretnym biznesem?
2.Co sprzedajesz? 3.Kim są Twoi klienci? 4.Jak wypadasz na tle konkurencji? Umiejętność przekazania tych informacji potencjalnym klientom i źródłom rekomendacji będzie dla Ciebie bezcenne podczas budowania siatki kontaktów i formułowania planu rozwoju biznesu w najbardziej efektywny ze sposobów – poprzez rekomendacje.
Kiedy już opanujesz kilka podstawowych narzędzi możesz przystąpić do głębszego rozumienia procesu. Dla przykładu, oto trzy zasady Wybitnego Networkingu: 1.Miej pozytywne i przyjazne nastawienie i twórz takie środowisko dla innych biznesmenów.
2.Naucz się efektywnie wykorzystywać networkingowe narzędzia, takie jak wizytówki i plakietki z imionami i miej swój wizytownik by je przechowywać. 3.Networking jest umiejętnością nabytą, która wymaga słuchania kaset, czytania książek i artykułów, rozmowy z dobrymi networkerami i ćwiczenia tego, czego się nauczyło Świetnym miejscem do szukania informacji na ten temat jest strona www.bni.com (a także nasza www.bnipolska.pl). Chciałbym, żebyś zapoznał się z podstawowymi narzędziami marketingu szeptanego i zaczął używać ich w biznesie, by móc następnie obserwować jego rozwój. Ponieważ, tak jak podczas wizyty w operze, jeśli nie zaczniesz od podstaw, nie będziesz w stanie w pełni cieszyć się tym doświadczeniem.
Szukanie dobrych źródeł rekomendacji przypomina całowanie żab! Rozmawiałem niedawno z Sarah Owen, szefową brytyjskiej wersji The Referral Institute. Powiedziała mi, że spotyka często ludzi, którzy bardzo sprawnie rekomendują innych, lecz sami nie zawsze mogą liczyć na podobne działanie swoich partnerów. Wielu z nich chciałoby wiedzieć, jak sprawdzić, czy potencjalne źródło rekomendacji sprawdzi się dobrze, i co mogą zrobić, by zwiększyć prawdopodobieństwo na to, że ich czas i wysiłki będą inwestowane w związki, które dadzą właściwe efekty.
Sarah podzieliła się ze mną świetną metaforą, której używa odnośnie źródeł rekomendacji, które okazują się niewypałem: „Gdy szukamy w życiu dobrego związku, musimy czasem pocałować kilka żab, nim znajdziemy naszego zaczarowanego księcia. Ludzie starają się znaleźć sposób, by uniknąć tych długich, oślizgłych pocałunków, które potrafią trwać miesiącami, a nawet latami, a kończą się smutnym odkryciem, że ta żaba nigdy nie zmieni się w księcia.” Jak więc ludzie unikają tych pustych, rozczarowujących „związków” rekomendacyjnych, które okazują się oślizgłymi żabami, miast pięknych książąt? Myślę, że kilka poniższych pytań, które wymyśliliśmy wraz z Sarah, pomogą dużo szybciej zakwalifikować potencjalne źródło rekomendacji do jednej bądź drugiej kategorii. Jakie są Twoje cele? Jakie są Twoje osiągnięcia? Jakie są Twoje zainteresowania? Jak wyglądają Twoje sieci networkingowe? Jakie są Twoje kluczowe umiejętności? Czy dysponujesz czasem, który mógłbyś zainwestować w nową relację? Biorąc pod uwagę to, co już o mnie wiesz, czy podoba Ci się to, co robię? Zadając już na początku znajomości pytania o to, czy dana osoba posiada motywację, czas i środki, które może zainwestować w daną relację, a następnie dając jej szanse wycofania się z niej, dochodzimy do ostatniego pytania, które musimy zadać sobie nawzajem – czy nasze odpowiedzi były na tyle zbieżne, by zapewnić trwały i korzystny dla obu stron związek. Kończąc naszą rozmowę, Sarah powiedziała, że jej klienci osiągają znacznie lepsze rezultaty, gdy korzystają z tych kilku prostych rad, a następnie dodała z uśmiechem, że całują też znacznie mniej żab. Bardzo podoba mi się to „żabie” porównanie. Dziękuję 28.11.2007
Trzy „R” sprzedającego Wziąłem dziś udział w 17 wywiadach radiowych promując moją najnowszą książkę Master of Sales. Podczas jednego z nich, prowadząca program spytała, czy mam jakieś porady, które słuchacze mogliby wprowadzić w życie podczas przedświątecznej gorączki zakupów by poradzić sobie z atakującymi ich ze wszystkich stron głodnymi zysku przedstawicielami handlowymi, którzy nie zwracają uwagi na potrzeby klienta. Postanowiłem podzielić się kilkoma pomysłami na ten temat tu, na moim blogu. Nazwałem ten proces trzema „R” kupowania, a stanowią je: 1.Rekomendacje: Jeśli tylko jest to możliwe, róbcie interesy poprzez rekomendacje. Kupujcie w sklepach, które polecił ze względu na jakość obsługi.
2.Research: Przygotujcie się porządnie do zakupu. Google to do tego genialne narzędzie. Przed pójściem do sklepu zbierzcie tyle informacji, ile możecie. Im więcej wiecie o produkcie, którego szukacie, tym łatwiej będzie Wam dokonać trafnego i świadomego zakupu. 3.Relacje: Poznajcie obsługę w miejscach, w których często kupujecie. Im mocniejsze więzi z nimi nawiążecie, tym większa pewność, że dostaniecie to, za co zapłacicie. Kiedy już rozmawiacie z przedstawicielem handlowym, zwróćcie uwagę na następujące rzeczy:
1.Czy sprzedawca pyta Cię o preferencje, czy jedynie usiłuje sprzedać to, co mu wygodnie?
2.Czy słucha tego, co mówisz mu o swoich potrzebach co do produktu? 3.Czy posiada rzetelną wiedzę o produktach lub usługach, które sprzedaje? Jeśli nie, poszukajcie innego sprzedawcy. To właśnie przekazałem prowadzącej ze mną wywiad dziennikarce, na co ona zapytała: „A w jaki sposób kulturalnie wycofuje się Pan w takim przypadku z rozmowy z przedstawicielem handlowym?” Odpowiedziałem, że „mówię po prostu, że poszukam kogoś innego, kto będzie potrafił mi pomóc”. Ta odpowiedź wyraźnie nie spodobała się prowadzącej. Powiedziała, że to typowo męskie podejście, i że kobieta w takiej sytuacji nie zachowałaby się tak bezpośrednio. Zapytałem później mojej żony, jak ona zachowuje się w takiej sytuacji i otrzymałem od niej świetną radę dla wszystkich tych (mężczyzn i kobiet), którzy nie chcą być tak „bezpośredni”. Powiedziała mi, że podaje swoje imię sprzedającemu i prosi go o to samo. Kiedy otrzyma imię, mówi, że planuje zakup danej rzeczy, ale chciałaby się jeszcze rozejrzeć. Następnie dziękuje za pomoc sprzedawcy i mówi, że poprosi go znów, gdy będzie czegoś potrzebować. To bardzo taktowne wyjście z sytuacji... I za to ją kocham. Niestety, ja jestem bardziej bezpośredni.
23.11.2007 19.11.2007 Doceń tych, którzy polecają Cię innym W miniony weekend odwiedziłem wernisaż obrazów mojej córki i podczas tej imprezy przypadkowo podsłuchałem mężczyznę mówiącego do swej żony: „Te obrazy byłyby świetne jako prezent w podziękowaniu dla tych dwóch dekoratorów wnętrz, którzy przysyłają do mnie tak wielu ludzi”. Nastawiłem więc mocniej uszu, a on śmiejąc się kontynuował: „Choć z drugiej strony, rozdawanie dzieł sztuki w charakterze prezentów dziękczynnych prędzej doprowadziłoby mnie do bankructwa, niż dało jakieś zyski”. Ten człowiek miał rację w jednej sprawie. I nie, nie chodzi mi o to, że zakup wszystkich obrazów mojej córki rzeczywiście postawiłby go na skraju bankructwa, bo wszyscy wiemy, żę i tak byłaby to świetna inwestycja. Choćby miał sypiać w kartonie. Ale już zupełnie na poważnie miał w tym, że choć prezenty dziękczynne i bonusy dla ludzi, którzy generują rekomendacje są ważną częścią tworzenia biznesu, nie zawsze jest możliwość podarowania czegoś na tyle ekstrawaganckiego, by utrzymać nas w pamięci danej osoby na honorowym miejscu. Jakie więc mamy możliwości jeśli chodzi o premie lojalnościowe dla tych, którzy nas polecają? Po pierwsze trzeba pamiętać, że takie bonusy mogą przyjmować różne formy, od prostego podziękowania, aż do nagród pieniężnych, czy procentu od transakcji. Najważniejsza jednak jest tu kreatywność – stanowi ona podstawę każdego dobrego programu motywacyjnego. Niech Wasz partner wie, że rekomendacja, którą Wam wystawił zaowocowała interesem, a najlepiej niech dowie się tego w oryginalny sposób. Pomysłów na wynagrodzenie tych, którzy polecają nas innym może być bez liku. Na przykład konsultantka biznesowa może wysyłać mężczyznom bukiety kwiatów, właściciel sklepu muzycznego bilety na koncert, a doradca finansowy portmonetki na drobne. By ułatwić sobie wybór, zasięgnijcie opinii swoich biznesowych partnerów i ludzi, którym zależy na Waszym sukcesie. Jest wiele opcji wprowadzenia programu partnerskiego i powinniście móc wybierać z jak największej liczby pomysłów, bo ważność docenienia ludzi, którzy polecają Was innym jest gigantyczna. Dobrze przemyślany program partnerski poprawi znacznie jakość Waszego marketingu osobistego. A tak przy okazji – dzieła mojej córki Ashley możecie podziwiać na www.AshleyMisner.com – nie mogłem się powstrzymać. 12.11.2007
Nastawienie jest wszystkim w networkingu W minionym tygodniu jedną z ważniejszych spraw do załatwienia zapisanych w moim kalendarzu był radiowy maraton wywiadów, rozpoczynający się od godziny czwartej rano. Jak możecie sobie wyobrazić, wstawanie z łóżka zanim jeszcze koguty pomyślą by rozgrzać swe struny głosowe nie jest zadaniem specjalnie fascynującym. Jednak kiedy uderzyłem się w stopę na podłodze w ciemnym pokoju, a następnie wymamrotałem słowo, którego tu nie powtórzę, przypomniałem sobie, że jako prezes i założyciel BNI zgodziłem się wystąpić w wywiadach o tak strasznej porze, bo moim obowiązkiem jest robić wszystko to, czego wymaga prowadzenie networkingu tej organizacji.
Możecie sobie chyba wyobrazić, co stałoby się, gdybym w odpowiedzi na pierwsze pytanie prowadzącego – które niezmiennie brzmi „Jak Pan się dziś czuje, Panie Misner?” – zaczął narzekać na bolącą stopę i opowiadać jak chciałbym wrócić do ciepłego łóżka? Skończyło by się to tym, że ludzie natychmiast wychwyciliby moje negatywne nastawienie i nikt nie zechciałby mnie słuchać. To właśnie moje dzisiejsze przesłanie dla Was. By stać się dobrym networkerem trzeba zawsze zachowywać pozytywne nastawienie niezależnie od sytuacji. Po ponad dwudziestu latach doświadczeń w profesjonalnym networkingu jest to druga na liście najważniejszych prawd, jakie odkryłem w tej dziedzinie. A skoro już mówię innym ludziom, jak mają uczyć się efektywnego networkingu, powinienem sam kroczyć (lub utykać, biorąc pod uwagę bolącą stopę) w pierwszym szeregu i dawać dobry przykład pozytywnym nastawieniem mistrza networkingu. Skoro wyjawiłem Wam drugą na liście dziesięciu najważniejszych cech dobrego networkera, czuję się w obowiązku podać pozostałe dziewięć. Oto one, uszeregowane według ważności w procesie networkingu: 1.Korzystanie z rekomendacji
2.Pozytywne nastawienie
3.Entuzjazm/motywacja
4.Wiarygodność
5.Dobra umiejętność słuchania
6.Prowadzenie networkingu w każdej sytuacji
7.Dziękowanie ludziom
8.Czerpanie radości z pomocy innym
9.Szczerość
10.Praca nad swoją siatką kontaktów
Miłego networkingu
05.11.2007
Szanujcie okoliczności Rozmawiałem ostatnio z nowo przyjętym członkiem BNI, który powiedział mi, że zawsze czuł się niezbyt komfortowo podczas prowadzenia networkingu. Wynikało to z faktu, że bał się zostać odebrany jako osoba natrętna i trudno było mu zdecydować, kiedy wypada podjąć temat interesów z innymi ludźmi. Odpowiedziałem mu to, co mówiłem już wiele razy wcześniej, wielu innym osobom – że podstawą właściwego networkingu jest szanowanie okoliczności, zawsze i w każdej sytuacji. Networking można prowadzić przy każdej okazji i wszędzie, i jeśli potraficie ocenić i uszanować okoliczności w danej chwili nie ma powodu do obaw. Oznacza to jednak, że w niektórych przypadkach będziecie chcieli prowadzić networking zupełnie inaczej niż w innych. Na przykład networking na spotkaniu biznesowym będzie kompletnie różnił się od networkingu na spotkaniu lokalnej wspólnoty religijnej. Niezbędne jest więc zrozumienie, że networking nie polega na ustawicznych próbach sprzedaży produktów lub usług. Polega on na ciągłym budowaniu relacji. A najlepszym sposobem na budowanie relacji jest pomaganie innym zawsze, gdy tylko jest to możliwe. Na przykład, właściwe prowadzenie networkingu na wspomnianym spotkaniu wspólnoty religijnej to zawieranie znajomości, zapoznawanie innych ludzi ze sobą nawzajem, pomoc innym i budowanie relacji. Zupełnie nie na miejscu natomiast jest promowanie własnego biznesu. Skupcie się w takiej sytuacji na pomocy i zapoznawaniu innych. Miejcie zawsze na uwadze Wasze cele networkingowe, lecz unikajcie sytuacji, w której inni będą postrzegać was jako networkingowego „sępa”, lub będą na Wasz widok dyskretnie opuszczać pomieszczenie. Szanujcie okoliczności w każdej sytuacji i dopasowujcie swoje strategie networkingowe tak, by jak najwięcej skorzystać, a zarazem wpasować się w atmosferę chwili. Zawsze bądźcie szczerzy i pamiętajcie, że forma wymiany informacji przynosząca korzyści jednej lub więcej osobie to forma dobra, także wtedy, gdy wymianą informacji jest pomoc innym. 30.10.2007
Brak manier w internecie! Należę do kilku internetowych sieci networkingowych. Otrzymałem ostatnio e-maila od jednego z członków takiej sieci, człowieka, którego nie znam, z którym nigdy nie zamieniłem choćby słowa, i z którym nie zetknąłem się bezpośrednio w żaden sposób. Wysłał on maila do wielu ludzi w tej społeczności internetowej o osobie, która właśnie do tej sieci dołączyła. W mailu tym pisał: „Pozwolenie jej na dołączenie się do tej sieci to największy błąd, jaki mogliście zrobić. Ona jest beznadziejna, całkowicie nie wiarygodna, to oszustka. Tak właśnie, zostaliście oszukani!” – To był wniosek płynący z jego maila. Mnie osobiście zdziwiło, że kompletnie obca osoba przesyła mi takiego maila. Lecz bezosobowa natura komunikacji internetowej sprawia czasem, że ludzie zachowują się w sposób, który byłby niedopuszczalny w kontaktach osobistych. Są normy zachowań, które ludzie z dużą łatwością pomijają, gdy nie stoją twarzą w twarz ze swym rozmówcą. Niezależnie, czy prowadzimy networking osobiście, czy poprzez internet, podstawy etykiety i inteligencji emocjonalnej powinny działać tak samo. Bądź świadom, że przez internet też komunikujesz się z żywymi ludźmi, nie z maszynami. Choć możesz czuć się bardzo pewnie, mogąc pisać różne rzeczy i wysyłać je do wielu ludzi, nie oznacza to, że powinieneś pisać wszystko i że będzie to właściwie przyjęte. Ignorant, który przesłał mi wspomnianego maila nie odważyłby się nigdy porozmawiać o osobie, którą tak „barwnie” opisał twarzą w twarz ze wszystkimi ludźmi (także tymi zupełnie mu obcymi), do których wysłał swojego maila, lecz czuł się pewnie, ukryty za względnym bezpieczeństwem internetu. To właśnie, niestety, jeden ze słabych punktów potężnego medium, jakim jest internet. Gdyby ten człowiek zachował się w ten sposób podczas spotkania „na żywo”, zostałby najprawdopodobniej z niego wyproszony. Lecz w internecie wydaje mu się, że może mu to ujść płazem. Ludzie tacy jak on, potrafią oddzielić się od rzeczywistości w sposób, który daje im fałszywe poczucie władzy (i oczywiście własnej wartości). Co więc można odpowiedzieć komuś, kto przesyła Ci taki kompletnie niesmaczny e-mail? Ja odpowiedziałem tak: „Nie znam kobiety, którą opisujesz, ale ten e-mail powiedział mi bardzo dużo o Tobie. Nie życzę sobie otrzymywać dalej takiego rodzaju korespondencji”. Jego odpowiedź kompletnie mnie zaskoczyła. Napisał mi, że nie wie, kim jestem, a „z byle kim nie chce gadać”. Z początku pomyślałem sobie: „nie uważam siebie za byle kogo!”, jednak po chwili przyszło mi do głowy, że może jednak dobrze być „byle kim” dla takiego czubka. Czy Wy też mieliście takie doświadczenia? Jeśli tak, opowiedzcie mi o nich. Jak zareagowaliście na takiego e-maila? Czekam na Wasze opinie. 28.10.2007 Naucz swoich pracowników networkingu! W ciągu ostatnich kilku tygodni wiele podróżowałem w związku z promocją mojej najnowszej książki – Master of Sales (www.mastersbooks.com). Podczas jednej z takich podróży, na lotnisku dosiadł się do mnie młody człowiek i zagaił rozmowę. Temat szybko zszedł na to, czym zajmuje się każdy z nas, więc opowiedziałem mu krótko o swojej działalności, a w zamian usłyszałem, że pracuje on w niewielkiej rodzinnej firmie w branży spożywczej. Odrzekłem, że z pewnością trudno z pozycji małego przedsiębiorstwa konkurować z wielkimi sieciami marketów, i że jego pracodawca na pewno ma jakiś dobry sposób by utrzymać się na rynku.
24.10.2007
Fundusz na rzecz ofiar pożarów Jako że zajmuję się networkingiem od ponad dwudziestu lat oczywiste było dla mnie, że moje uwagi i pytania o jego pracodawcę otwierały młodemu człowiekowi szansę, by wyjaśnić w czym jego firma jest wyjątkowa i prawdopodobnie stworzyć ważną relację networkingową, która mogła w przyszłości przynieść napływ klientów i oznaczać awans dla niego samego. Jednak zamiast skorzystać z tej szansy, on wzruszył jedynie ramionami i powiedział: „Tak, mamy tych samych klientów od wielu lat, więc chyba po prostu liczymy na ich lojalność”. Ta rozmowa przypomniała mi, jak niesamowicie ważne jest, by uczyć swoich pracowników networkingu! Wielu przedsiębiorców najzwyczajniej w świecie pomija tą prostą sprawę, która mogłaby bardzo pomóc ich networkingowym staraniom. Nie ważne bowiem, jak dużo Ty wiesz o networkingu, ani jak wspaniale Ty wcielasz tą wiedzę w życie by promować swój biznes – nie wiesz, jak wiele ważnych okazji tracisz dlatego, że Twoi pracownicy nie znają zasad networkingu. Co więcej – tak długo, jak nie nauczysz kogoś, jak skutecznie wykonywać jakąś czynność, wymaganie od niego, by robił to dobrze – albo by w ogóle robił – nie ma sensu. Jak zapewne możesz sobie wyobrazić, dużo lepszy efekt daje zaangażowanie wszystkich swoich pracowników w swój marketing osobisty, nie tylko na początku działalności, ale przez cały czas istnienia firmy. Jeśli pokażesz im sposoby efektywnego prowadzenia networkingu, będą oni w stanie samodzielnie prowadzić networking, a Ty zyskasz szansę na rozwój swojego biznesu. Prowadź we własnej firmie zajęcia, na których przećwiczycie sposoby by prosić o rekomendację klientów, przyjaciół i rodzinę. Zaproś lokalnych ekspertów od networkingu na treningi swoich grup. Albo, jeszcze lepiej, wyślij pracowników na szkolenia z networkingu, takie jak te prowadzone przez Referral Institute. Jeśli należysz do grupy networkingowej mającej cotygodniowe spotkania, przyprowadź swoich pracowników pojedynczo na takie spotkanie, by zobaczyli oni na własne oczy jakie korzyści może dać networking. Ten ostatni sposób pomoże też Twoim partnerom networkingowym lepiej zrozumieć Twój biznes – poznają oni ludzi, którzy dla Ciebie pracują. Networking to gra drużynowa, zadbaj więc, by cała Twoja drużyna uczestniczyła wraz z Tobą w tym procesie. Jeśli ktoś z Was zrobił, lub planuje zrobić coś, by wciągnąć do networkingu swoich pracowników, chętnie o tym usłyszę. Ogromne pożary, które pustoszą Południową Kalifornię przywołują w mojej pamięci przerażające wspomnienia. Ledwie kilka lat temu ściana płomieni o wysokości 40 stóp przeszła obok mego domu położonego w górzystej okolicy Claremont. Pamiętam, jak polewałem sobie głowę wodą z węża ogrodniczego, by wytrzymać żar ognia i gasić spadające iskry. Próbowałem uchronić przed zapaleniem sterty drewna w moim ogrodzie, gdy płomienie szalały na otwartej przestrzeni za domem. Ponad dwadzieścia domów w mojej okolicy spłonęło. Na szczęście nasz nie był jednym z nich.
Wiem, co przeżywa teraz wielu mieszkańców okolic zagrożonych przez żywioł. By pomóc ofiarom pożarów w Południowej Karolinie, Fundacja BNI-Misner tworzy fundusz, który wspomoże wysiłki Czerwonego Krzyża w dostarczaniu pomocy na te tereny. Jeśli chcesz dołączyć do BNI w łagodzeniu skutków tej tragedii, wejdź proszę na podaną poniżej stronę internetową, za pomocą której możesz dokonać wpłaty na fundusz BNI Wild Fire Fund: 1.Wejdź na stronę http://www.calfund.org/8/giving_bnimisner.php 2.Kliknij w odnośnik „make a secure contribution now” znajdujący się na dole strony 3.Wypełnij wymagane pola i kieruj się wskazówkami podanymi na stronie Możesz też przesyłać czeki do Fundacji Charytatywnej BNI-Misner, na adres 545 College Commerce Way, Upland, CA 91786, USA, z dopiskiem „Wild Fire Fund” 23.10.2007 Nowy Orlean – po huraganie Katrina Ostatnich kilka dni spędziłem w Nowym Orleanie, na imprezie BNI wraz z 210 zwycięzcami (i gośćmi) USA Member Extravaganza 2007. Chciałbym podzielić się z Wami dwoma spostrzeżeniami po mojej wizycie w tych okolicach. Pierwszym, co rzuciło mi się w oczy było nastawienie miejscowych biznesmenów, od najmniejszych poczynając. Wspaniale jest widzieć, jak biznes zaczyna odradzać się w tym mieście. Jedną z rzeczy, które mnie zaskoczyły, było to, jak wielu drobnych biznesmenów DZIĘKOWAŁO nam za odwiedzenie ich miasta i pomoc, choćby niewielką, w odbudowie tutejszej gospodarki. To naprawdę robiło wrażenie. Za każdym razem, gdy wraz z żoną kupowaliśmy coś, handlowcy niemalże stawali na głowie by nam podziękować. Gdy mówiliśmy im, że przyjechaliśmy tu z grupą 210 ludzi, byli nam jeszcze bardziej wdzięczni. Pomóc miastu to było naprawdę wspaniałe uczucie i zachęcam Was, byście odwiedzili Nowy Orlean – miejscowi biznesmeni potrzebują rozwoju swoich interesów i doceniają szanse na ten rozwój bardziej, niż jakakolwiek grupa ludzi, którą widziałem w ostatnich latach. Druga rzecz, którą chciałbym się z Wami podzielić, odnosi się do wielu historii, które tu usłyszałem. Historii o odwadze i umiejętności dzielenia się z innymi. Przed wspomnianym już eventem miałem okazję porozmawiać z około 150 członkami BNI i Jefferson Chamber of Commerce z okręgu Nowego Orleanu. Opowiedzieli mi wiele historii o tym, co działo się podczas huraganu i później – po jego przejściu. Największe wrażenie wywarła na mnie ta opowiedziana przez członka miejscowej grupy BNI – dr Morrisa Pantera. Doktor Panter powiedział mi, że podczas huraganu stracił swój gabinet lekarski – uszkodzony został budynek, w dachu powstały dziury, ale mimo to pomieszczenie nadawało się częściowo do użytku. Napisał więc sprayem na desce ogłoszenie. Oferował, że przeszkoli z zakresu pierwszej pomocy chętnych do społecznej pracy przy uprzątaniu skutków katastrofy. Pochwalił mi się, że podczas kilku następnych miesięcy przeszkolił 900 ochotników pomagających później przy porządkowaniu miasta. Myślę, że opowieść doktora Pantera jest jednym z wielu przykładów odwagi i umiejętności dzielenia się z innymi, jakie miały miejsce podczas tego strasznego wydarzenia. W obliczu czasowej utraty swojego biznesu potrafił on wziąć się w garść i znaleźć czas i siły by dzielić się z ludźmi wiedzą i pomóc swemu miastu. Rozmowa z mieszkańcami Nowego Orleanu była dla mnie prawdziwym zaszczytem i życzę im szybkiego sukcesu w naprawianiu gospodarki tego miasta.
18.10.2007 15.10.2007
10.10.2007
06.10.2007 30.09.2007 29.09.2007 24.09.2007 19.09.2007
|








